| www.FireWalking.pl |




.:wejście:.
.:enter:.
FireWalking.pl
FireWalking.pl
TRENERZY FIREWALKING
ul. Paderewskiego 20/28;
PL-11-200 Bartoszyce;
POLAND

mobile: +48/502 245 701;
mobile fax: +48/502 690 201;
e-mail: office@FireWalking.pl
.:wejście:.
.:enter:.
Blog.FireWalking.pl









FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Psychotronika.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ FireWalkingFireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Energia Ognia.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Szkolenie.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Anastenaria.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Psychologia.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Akupunktura i Akupresura.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Wypoczynek.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Koncentracja.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ MotywacjaFireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Ogniście.FireWalking.pl ★ czyli spacer po ogniu, chodzenie boso po rozżarzonych węglach. ★ Stąpanie.


Wkrótce życie zmusiło go do pokazywania sztuk z ogniem na estradzie. Udawał magika, a był przecież prawdziwym magiem! Gdy zastanawiamy się nad zagadką różnych form igrania z ogniem, na wstępie musimy dokonać rozróżnienia: czym innym jest nieczułość na gorąco, a czym innym jest niewrażliwość na gorąco. Nieczułość na gorąco nietrudno uzyskać wstrzykując pod skórę na przykład nowokainę. Człowiek o tak uniewrażliwionych dłoniach będzie brał do rąk rozżarzone do czerwoności żelazo nie czując bólu, ale potem będzie to musiał odkupić wielomiesięcznym pobytem w szpitalu... Chodzenie po ogniu nie polega na nieczułości na ból, lecz na niewrażliwości ciała na bardzo wysoką temperaturę. Nie wiemy do tej pory, co jest przyczyną wystąpienia takiego stanu organizmu człowieka. Od strony fizykalnej zjawisko jest w dalszym ciągu trudne do zinterpretowania. Na razie możemy tylko domniemywać, że warstwę ochronną- być może – tworzy zimna plazma fizyczna (zwana bioplazmą), występująca blisko powierzchni ciała. W ten sposób chyba należałoby interpretować zjawisko opisane przez dr Ochorowicza, obserwowane przez niego w latach 1909-1911 podczas eksperymentów ze Stanisławą Tomczykówną. Kobieta ta, będąc w stanie głębokiej hipnozy, zbliżała rękę do płomienia, który odsuwał się od niej, jakby odpychała go niewidzialna warstewka otaczająca dłoń. Od lata 1972 roku, po parę razy w roku, prowadzę w Polsce zajęcia teoretyczne i praktyczne pod hasłem “chodzimy po ogniu". Dla osób, które nie miały możliwości w nich uczestniczyć, dam krótki instruktaż. Jeśli chcemy na wakacjach zorganizować sobie chodzenie po ogniu, musimy przede wszystkim staranie przygotować ognisko. Podłoże musi być twarde, nie może to być grząski piasek. Drewno musi być w grubych klocach, najlepiej o średnicy ramienia dorosłego mężczyzny. Stos takiego drewna należy podpalić naraz., żeby część nie spaliła się na biały popiół, podczas gdy reszta będzie tylko osmalona płomieniem. Gdy pozostanie już kupa czerwonego żaru, należy j ą rozgarnąć żelaznymi grabiami lub innymi narzędziami o bardzo długich trzonkach, aby węgielki tworzyły cienką warstwę. Stopy nie mogą się zapadać w żarzących się węglach! Nieopodal ogniska należy zwilżyć ziemię, by w tym miejscu była chłodniejsza niż dookoła. A teraz instrukcja dla chętnych do chodzenia boso po żarze: po pierwsze – wchodząc na żar nie wolno myśleć o innych sprawach, a tylko o tym, co się robi. To właśnie daje ochronę przed gorącem. Nie rozglądać się na boki! Nie oglądać się za siebie! Mieć uwagę skupioną na swoich stopach, które stąpają po ogniu! Punkt drugi- przed wejściem na ogień trzeba poczuć chłód pod stopami. Można to osiągnąć wyłącznie za pomocą wyobraźni, a można także jej pomóc, depcząc przez chwilę, przed wejściem na ogień, po ziemi zwilżonej i dzięki temu chłodniejszej, smakując chłód pod stopami. Punkt trzeci- należy zawsze zacząć chodzenie po ogniu od przejścia zaledwie paru kroków, ścinając koło po małej cięciwie; znów poczuć chłód pod stopami i znów wejść w ogień – tym razem przechodząc dłuższą drogę. Należy stawiać drobne kroczki, nie podrzucać kolan. Nie skakać, lecz chodzić! Cenną pomocą może tu być odtwarzane głośno z taśmy magnetofonowej nagrania Synchro-Theta-2 Anastenaria i poruszanie się w rytmie greckiej muzyki transowej. To samo nagranie może nam też posłużyć do eksperymentu z uodpornieniem dłoni na żar. Należy w tym celu przesłuchać to nagranie z zamkniętymi oczami od początku do końca. Potem odwrócić kasetę, po drugiej stronie znajduje się to samo nagranie po to, aby nie trzeba było cofać taśmy. Słuchać po raz drugi. Gdy skończy się muzyka dzwonów i chór braminów śpiewających “mantrę", gdy zaczyna się muzyka transowa, popić zimnego płynu wyobrażając sobie jak ręka staje się zimna, jej temperatura spada coraz bardziej, dłoń staje się zimna, bardzo zimna... zupełnie bez czucia... Potem należy podmuchać na opuszkę palca wskazującego, żeby poczuć tam chłód, i na sekundę przytknąć czubek żarzącego się papierosa. Jeżeli stwierdzimy, że nie spowodowało to oparzenia, możemy teraz posunąć się o krok dalej. Znów podmuchamy na opuszkę palca, aby uczuć na niej chłód. Teraz można wziąć palącego się papierosa pomiędzy kciuk a palec wskazujący: koniec żarzący się pod palec wskazujący, a filtrem w stronę kciuka. Jest to możliwe przez 2-3 sekundy. Można też podmuchać na palec na całej długości, po czym płomieniem zapalonej zapałki wolno wodzić wzdłuż palca, l w tym przypadku się nie sparzymy. Ale nie róbmy takich eksperymentów bez należytego przygotowania, “na wariata". W takim wypadku możemy odczuć skutki doświadczenia bardzo dotkliwie! Zwykle chodzi się po żarzących się węglach ogniska, na wyspach Fidżi chodzi się po rozpalonych kamieniach, a na Hawajach kahuni chodzą po ledwo zakrzepłej, gorącej lawie.